Etykieta: wakacje

Gorąca Kuba

Gorąca Kuba

Nie mogę pozwolić, żeby taki wspaniały niesamowity wyjazd nie pozostawił śladu na tym blogu. Minęło już 2 miesiące odkąd wróciłam,  więc nie będą to wrażenia na gorąco. Warto tam pojechać, choć jest tam drogo (ceny porównywalne do USA). Dla Polaków szczególnie  ciekawe wrażenia, bo rzeczy, które tam widzimy, a wydają się nieprawdopodobne, jeszcze nie tak … Continue reading Gorąca Kuba

Narty czy snowboard (w Austrii)?

Czym się różni narciarz od snowboardzisty? Oczywiście ilością desek pod nogami, ale również osobowością. Przekonałam się o tym w zeszłym tygodniu w Austrii. Wreszcie skorzystałam z okazji, że pracuję dla austriackiej firmy i często bywam w Salzburgu, a to przecież królestwo zimowego szaleństwa. Stoki, góry, wyciągi, gondole, zjazdy, trasy, widoki - głowa boli od nadmiaru. Nie da się opowiedzieć. Kto … Continue reading Narty czy snowboard (w Austrii)?

Męska prostytucja

Czasem sprawy z bliska nie wyglądają tak dobrze jak by nam sie zdawało z daleka. Widziałam męska prostytucję zupełnie nie zdając sobie z tego sprawy. Nasz ostatni wieczór na Sri Lance był burzliwy. Po miłym dniu grania w popularną lokalnie grę planszową Carrom, surfingu oraz zwykłym chill oucie na plaży jak zwykle siedziałyśmy z naszymi … Continue reading Męska prostytucja

Lucky Tuna

Beach party w Lucky Tuna to było dokładnie to co lubię na wakacjach. Trójka zupełnie obcych sobie ludzi na kilka dni zostają najlepszymi przyjaciółmi na świecie oraz dream team do zadań specjalnych. Party pt. I love (serce) una (od nazwy miasteczka Unawentuna) było idealnym zwieńczeniem fantastycznego dnia. Dnia kiedy zaczęłam swoją przygodę z surfingiem, wygrzałam … Continue reading Lucky Tuna

Nie piszę bloga

Nie piszę ostatnio bloga. Najpierw były wakacje, jeden wyjazd, drugi wyjazd, czwarty wyjazd, wino późnym wieczorem w plenerze, wagary w pracy, gdy szef na urlopie, czytanie fajnych książek, odwiedziny znajomych sprzed lat. Nie było czasu. Zajęta lenistwem i przyjemnościami. No i przyszła jesień. Zwaliła się praca przed świętami, nie oddzwonili po 2 rozmowach kwalifikacyjnych, na 20 wysłanych CV w ogóle nie odpowiedzieli. … Continue reading Nie piszę bloga