Gorąca Kuba

Gorąca Kuba

Nie mogę pozwolić, żeby taki wspaniały niesamowity wyjazd nie pozostawił śladu na tym blogu. Minęło już 2 miesiące odkąd wróciłam,  więc nie będą to wrażenia na gorąco.

Warto tam pojechać, choć jest tam drogo (ceny porównywalne do USA). Dla Polaków szczególnie  ciekawe wrażenia, bo rzeczy, które tam widzimy, a wydają się nieprawdopodobne, jeszcze nie tak dawno temu były też i u nas.

Polska jest tam znana i lubiana. Mamy kawał wspólnej historii przecież. My na święta kiedyś mieliśmy od nich cytrusy, oni ciagle jeżdżą Maluchami, na które mówią „Polka”. Najpopularniejszym Polakiem na Kubie jest Lewandowski :). Właściwie nie wymawia się nazwy Polonia bez uzupełnienia z jego nazwiska. Polonia Lewandowski 🙂

Po zniesieniu embargo przez USA w ostatnim roku na Kubie nic się jednak nie zmieniło i raczej nie zanosi się na to. Ludzie jednak nie tracą nadziei, choć żyje im się bardzo ciężko. W dalszym ciagu nie ma tam nic. Dosłownie, tylko cukier (na rum) i cygara.

Po upadku ZSRR Kuba poznała prawdziwą biedę. Stracili jedynego sojusznika, z którym mieli wymianę handlową. Aby ratować gospodarkę Fidel Castor otworzył granice dla turystów, wprowadzając jednocześnie drugą walutę – peso wymienialne 1 do 1 z USD. To spowodowało trwające do tej pory olbrzymie nierówności społeczne. I dało niektórym możliwości zarobku w turystyce.

Przykładowe zarobki: kierowca taksówki, który ma swój samochód (kupiony za pożyczkę od brata z zagranicy, bo innej możliwości nie ma) potrafi zarobić na turystach ok. 6 tys. USD miesięcznie. Osoba pracująca na kierowniczym stanowisku w firmie państwowej zarabia 20 UDS.

Wszystkie produkty na kartki, czyli te podstawowe (ryż, fasola, jajka, olej) kosztują kilka groszy. Ale już wszystko inne jest bardzo drogie. Przykładowo mydło kosztuje 4 USD… Przy zarobkach 20 USD miesięcznie!!!

Najbardziej szokujące są jednak ceny samochodów. Za kilkudziesięcioletniego malucha trzeba zapłacić ok. 5 tys. USD, za starą ładę ok 20 000 USD… Jak widać dbałość o stare amerykańskie samochody nie wynika z ich zamiłowania do motoryzacji.

Ludzie proszą turystów przy hotelach o produkty toaletowe, ubrania, ale najczęściej o mleko w proszku dla dzieci. Kartki na nie obowiązują tylko przez pierwszy rok życia dziecka. Bieda zabija ludzką godność i co z tego, że są niezależni od innych rynków, jak nie stać ich żeby kupić mydło czy mleko dla dziecka…

Dla turysty jest to jednak raj. Niesamowite plaże, piękne miasta, mili ludzie. I fakt, że tam naprawdę nie ma internetu – 2 tygodnie bez logowania. A Hawana wygląda jak Warszawa po Powstaniu…

Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

Hawana:

Hotele wspominające rządzącą tu przed rewolucją mafię chicagowską. Jak w starych amerykańskich filmach: 2015-08-29 10.26.26

Stara Hawana jest coraz piękniejsza dzięki renowacjom UNESCO:2015-08-29 11.46.302015-08-29 08.45.312015-08-29 09.15.04

Ale reszta to ruina:

2015-08-29 08.50.15

Ten ma 55 lat 🙂2015-08-30 11.54.59

Camera obscura anyone? 2015-08-29 15.36.152015-09-08 11.28.58

Polski akcent:

2015-09-08 19.34.16

Dalej ruina:

2015-09-08 12.35.112015-09-08 13.47.532015-09-08 13.51.232015-09-09 12.24.22

Nowy asfalt na przyjazd Papieża:

2015-09-09 12.38.142015-08-29 13.40.54

To zdecydowanie najlepsze awokado, jakie jadłam w życiu:2015-08-29 15.28.23

W oczekiwaniu na turystów:

2015-09-09 12.30.582015-09-08 12.32.312015-09-08 17.18.21

Może tak jak kiedyś w Polsce tu też wizyta papieża coś ruszy?

2015-09-08 13.49.35

Santeria to religia niewolników. Swoje wierzenia przywiezione z Afryki musieli w czasach niewoli chować pod nazwami chrześcijańskich świętych. Wyszła z tego ciekawa hybryda:

2015-08-29 19.30.16

Od razu wiadomo gdzie jest internet. 1 USD za pół godziny:

2015-09-08 18.50.522015-08-29 14.13.01

W sklapach u nas kiedyś ocet, u nich rum.

2015-09-05 07.49.24

Duma:

2015-08-29 14.28.58

Jedyna właściwa cola:

2015-09-01 10.49.48

A to już na południu, w okolicach Trinidadu:

2015-08-31 06.56.14

Trinidad – widok na góry. Z drugiej strony morze. Niesamowite światło:

2015-08-31 19.36.452015-08-31 19.14.07

Jedna ze świętych wiary Santeria:

2015-08-29 19.07.07

Półwysep i Playa Ancon

2015-09-01 10.48.352015-09-04 12.38.412015-09-01 14.34.13

Sport narodowy to baseball:

2015-09-04 13.11.44

Rynek Trinidadu:

2015-09-04 17.13.10

W taksówce:

2015-09-04 15.11.47

Centrum Trinidadu:

2015-09-02 17.51.44

Najlepsze na świecie:

2015-09-09 21.01.36

Bardzo ciekawe miejsce – Las Tarasas: samowystarczalna i ekologiczna wioska w górach, której komuna uratowała zniszczone po uprawie kawy tereny i odtworzyła na nich las. W wiosce jest wspaniały ekologiczny hotel La Moka. Miejsce w raju. Na zdjęciu kiedyś i dziś:

2015-09-07 14.45.21

 

 

 

 

Advertisements

4 thoughts on “Gorąca Kuba

  1. Matko bosko kuchenno-podróżnicza – jak tam pięknie! A powiedz, byłaś na jakiejś imprezie regionalnej? One są zawsze bardzo fajne 😀 Zasypałabym ten wpis serduszkami. A te zdjęcia.. – zabierzcie mnie na wakacje, proszę!

    1. Dziękuję za serduszka :). Tam imprez regionalnych na każdym kroku pełno. To roztańczony wesoły naród. Niestety kulinarnie nie jest za dobrze. Bardzo monotonnie. Ja bardzo tam schudłam, ale sądzę, że dlatego że nie ma tam sztucznego przetworzonego jedzenia.

  2. Ja tym razem w mojej podróży nie postawiłam na to żeby jak najwięcej zobaczyć, ale jak najdokładniej miejsca w których byłam. W sumie trzy miejsca z których jestem baardzo zadowolona. Absolutnie koniecznie Trinidad i okolice. niesamowite miasto, góry, park narodowy z wodospadem do pływania, a niedaleko piękna plaża. Tam jest tak wiejsko i miejsko za razem. Magiczne światło codziennie pod wieczór. Spędziliśmy tam w sumie 6 dni, a miło być 2. Bardzo ciekawe miejsce to też to Las Tarasas, o którym wspominam wyżej. Koncepcja eko komuny tam naprawdę działa. I jest bajecznie pięknie. Tam spędziliśmy 3 dni, bo zastał nas tam weekend i nie mieliśmy pieniędzy. Co nam na dobre wyszło. W bankomatach (najbliższy 20 km) działają tylko karty Visa. Nasze Mastercard wypłacały tylko w banku – za prowizją. Najlepiej brać gotówkę, ale nie dolary (też kosztowna wymiana).
    Havana to wiadomo. Jest tam co robić.
    Może tylko pamietaj, żeby uważać na handlarzy cygar. łatwo kupić podróbki. Oryginalne są drogie, także warto się zastanowić zanim nas ktoś nakłoni do tego kosztownego wydatku. 🙂
    Poza tym nie ma się co bać ludzi którzy zaczepiają na ulicy i oferują np. nocleg. Pamietajmy, że nie działa tam internet więc takie rzeczy organizacyjne załatwia się osobiście 🙂
    I jeszcze jedna mała rada. Weź dużo długopisów. Są tam bardzo drogie (kilka dolarów za opakowanie). Naprawdę tym dużo też załatwisz, albo dasz komyś prezent z którego się bardzo ucieszy. Zwłaszcza dzieciom.
    Zazdroszczę, że jedziesz. tam jest cudownie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s