Zupa Pho 2 razy proszę!

Pewnie dlatego, że sama byłam kiedyś mniejszością narodową zaciekawił mnie los innowierców w Polsce.

Po raz pierwszy wybrałam się na filmy w ramach 7 festiwalu Pięć Samków dopiero w tym roku. Do tej pory chyba ulegałam zbytnio wspomnieniom filmów produkcji hongkońskiej z dzieciństwa, co z powodzeniem utrzymywało mnie z daleka od tej imprezy.

W tym roku przypomniało mi się, że przecież Azję kocham, staram się tam być przynajmniej raz w roku, więc czemuż by nie sprawdzić co tam piszczy. Wybrałam film ze Sri Lanki, w ramach wspomnienie zeszłorocznych wakacji, film z Wietnamu oraz Hong Kongu w ramach przygotowania do kolejnych podróży. Przypadkiem trafiłam na film z Singapuru i poczułam, że była to niezwykła podróż. Poznajesz, oglądasz, uczysz się, jak na prawdziwej wyprawie. Film Ilo Ilo jest nominowany w tym roku do zagranicznego Oskara.

Najbardziej jednak zaintrygował mnie polski film dokumentalny pt. Warszawiacy. Film o największej warszawskiej mniejszości narodowej: o Wietnamczykach. Poszłam na ten film, bo zdałam sobie sprawę, że nic o nich nie wiem. Ciekawe jak wielu z nas w ogóle wie, skąd nasi skośnoocy sąsiedzi przybywają?

Wietnamczycy w Warszawie i pierwsze skojarzenia: targowisko, stadion XX lecia, zupa Pho. Wszystko się zgadza: zawładnęli stadionem, na którym sprzedawali bieliznę i uczynili swoją narodową potrawę  Pho wręcz tradycyjnym warszawskim daniem. Żartowali w filmie, że stadion też kiedyś odzyskają :).

pho-bo-danang2

Pewnie nie wiecie, a może się nad tym zbytnio nie zastanawialiście, jak ja, dlaczego tu przyjeżdżają? Otóż najłatwiej to zrozumieć porównując ich z Polakami wyjeżdżającymi za granicę w latach 70 czy 80. Ci ludzie na targowisku czy w restauracjach to często dobrze wykształceni i obyci ludzie, czasem artyści czy profesorowie akademiccy, zmuszeni do nielegalnej ucieczki ze swojego komunistycznego kraju za działalność opozycyjną. Przybywają tu nierzadko kanałami przerzutowymi, bez dokumentów. Jest też już drugie pokolenie wietnamskich Warszawiaków. Patrząc na te piękne, wychowane tu dziewczyny o egzotycznej urodzie pomyślałam, że są na pewno bardziej warszawiankami niż ja. (Swoją drogą tak się sama czasem czułam w Londynie rozmawiając z napływającymi do stolicy UK Brytyjczykami). Dziewczyny są doskonale zasymilowane, tu wykształcone i nie planujące życia nigdzie indziej. Gorzej z ich słabiej znającymi język polski rodzicami, mocno trzymającymi się tak różnej od naszej tradycji. Dla wielu z nich problemem jest nawet wiązanie się ich dzieci z Polakami.

Wietnamczycy opowiadali, że trudno się wtapiają w nową kulturę, że w USA zajmuje to trzy pokolenia, a w Polsce tylko dwa. Są tu szczęśliwi. To bardzo miłe i biorę to za komplement. Wybieram się do Wietnamu i podoba mi się, że Polacy darzeni są tam tak wielką życzliwością i, że nierzadko można się tam porozumieć po Polsku. Bardzo się ciesze, że Warszawa staje się wielokulturową stolicą.

Chào đón!

Advertisements

7 thoughts on “Zupa Pho 2 razy proszę!

  1. bardzo fajnie, że o tym napisałaś .. i ja też się bardzo cieszę .. często słyszę narzekania, ze Polacy są mało tolerancyjni i próbuję wskazywać, że to jest niesprawiedliwy sterotyp .. mniejszość wietnamska w Polsce jest dobry, przykładem, że wcale nie jest u nas źle bo przecież zagłosowaliby nogami i pojechali gdzie indziej ..
    obok stacji metra Natolin gdzie zatrzymuję się u Rodziców kiedy wracam jest tam mała hinduska knajpka .. kibicuje im i zaglądam za każdym razem (mają sporo wegetariańskich dań) ..
    życzę Ci inspirującej podróży do Wietnamu .. wybieram się do Indii i Nepalu ale dopiero za rok ..

    1. Do Indii mogłabym pojechać znowu nawet jutro, zazdroszczę :).
      Oczywiście temat braku tolerancji był tam poruszany, ale bardzo marginalnie. celowo go pominęłam. Co można zrobić? zamiast narzekać zacząć zmieniać świat od siebie :).

      1. podziwiam, że już podróżowałaś do Indii .. to ja zazdroszczę ,.. moja podróż będzie tylko troszkę Indii tak aby powrócić na pewno .. wybieram się do Varanasi a potem Bodh Gaya śladami Buddy no a potem już Nepal i pętla Annapurny .. i być może potem wulkany na Jawie, które mnie fascynują … i ja także chciałbym kiedyś wybrać się do Wietnamu ..

        .. a z tolerancją to może jest tak, że ja tak bardzo chcę widzieć Polskę tolerancyjną i progresywną byc może czasem mam różowe okulary .. :^) .. ale to nic dobrze mi z nimi i dlatego powrócę na stałe za parę lat :^) ..

        fajnie to ujęłaś, że trzeba zacząć zmieniać świat począwszy od siebie .. ‚A man in the mirror’

      2. Ludzie nie są nigdzie wszyscy dobrzy albo wszyscy źli, w Polsce też nie.

        Z pordóżt ja od jutra Hongkog na tydzień, a Wietnam – Kambodża na początku stycznia. Niezmiernie mnie to nakręca 🙂

      3. życzę Ci bezpiecznej podróży do HK i zazdroszczę bardzo Wietnamu i Kambodży .. są i w moich marzeniach na przyszłość jeśli los będzie łaskawy

      4. serdecznie Ci gratuluję HK i cieszę się, że masz inspirującą podróż.. może kiedyś podążę w Twoje ślady … nigdy nie byłem w HK .. miałem krótki projekt w Singapurze ale na nic nie miałem czasu .. powiedziano mi, że Singapur jest sterylnie nudnawy w porównaniu do super dynamicznego HK :^) …
        życzę pięknych chwil w podróży

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s