Związki – House of Cards

Idealny stały związek, ustalone od wieków zasady, małżeństwo, dzieci. Nie wszystkim to jednak daje wieczne szczęście.

or

Oglądam House of Cards. Pierwszy serial telwizyjny, który nie pojawił się w telewizji. Produkcja Netfix, czyli do obejrzenia tylko w Stanach, tylko w tej aplikacji. Albo wszędzie indziej, nielegalnie na torrentach. Serial o polityce, świetny zresztą, zwłaszcza pod względem postaci wykreowanych przez Kevina Spacy i Robin Wright. Tworzą w serialu idealne wręcz małżeństwo – zgrany zespół. Co noc wypalaja wspólnego papierosa rozmawiając. Bardzo erotyczny zabieg, bo pokazuje ich przywiązanie, uwagę i czas, który mają dla siebie.  Poza tym na co dzień współpracują, wspierają się, przyjaźnią i kochają. Razem są niezniszczalni. I pozwalają sobie na skoki w bok. Wiedzą o innych partnerach i ich akceptują, dając siebie prawo do protestu w każdej chwili. Moim zdaniem igranie z ogniem, ale cokolwiek przynosi ludziom szczęście, bez oceny, akceptuje i podziwiam.

Dla mnie powyższa sytuacja jest trudna do wyobrażenia, choć podobno wszyscy z natury nie jesteśmy monogamiczni. Najbardziej byłabym chyba zazdrosna o bliskość psychiczną, bo jako kobieta wierzę, że takowa w stałym fizycznym związku się rodzi. U mężczyzn to podobno niekonieczne, a sami są bardziej zazdrośni o zbliżenie fizyczne. Pewnie dlatego, że w razie czego będą musieli wychowywać potomstwo innego samca.

Znam ze słyszenia i widzenia różne związkowe układy: trójkąty, otwarte związki, zamiany partnerów, albo też brak jakichkolwiek zobowiązań. We wszelkich konfiguracjach płciowych. Szczerze mówiąc bardzo im wszystkim kibicuję, jeśli to tylko nikogo nie rani, a uszczęśliwia, nadaje nowy wymiar związku i daje wolność. Wymaga to niewątpliwie ogromnej dojrzałości.

Advertisements

15 thoughts on “Związki – House of Cards

      1. Z tych których znam, których doświadczyłam na kozetce i w życiu, to zazwyczaj chodzi o coś zupełnie innego..dojrzałośc bywa ostatnia na liście…le sigh..

  1. I think House of Cards is a tragedy as it is another shallow and unreal TV show. Like Sex and The City, doesn’t really bring anything to the table.

  2. I’m sorry but I don’t watch television, I got rid of my TV-set ages ago…. I think there is nothing worth watching on TV…. It is mass media, and then we have people wondering and asking questions such as: how is this relationship working for them? Well, it doesn’t because it’s not real, it’s a TV show.

    The only show I actually quite liked in the recent past was The Arrested Development as it is so absurd that you cannot possibly relate to any of the characters because they are all nuts. And this is pure entertainment!

    After that there is of course the alternative cinema. And books, which I think are forgotten in the era of IPhones, IPands etc.

    There is too much clutter in the media nowadays and not enough quality….

    1. Tego serialu nie ma w telewizji. Został specjalnie stworzony do internetu, podobno na podstawie algorytmu, który miał zagwarantować mu sukces. Udało się.
      Arrested Dev. znam, ale znudził mnie po kilku sezonach. Co śmieszne znam w Polsce rodzinę, która miała podobne przejścia :).
      Co do kina ambitnego to ostatni weekend był pod znakiem Andrzeja Żuławskiego. Ten to dopiero pojechał z artyzmem w swoich filmach :).

  3. tak trochę poza tematem a trochę nie. Obejrzałam pierwszą serię House of Cards.
    1.strona netflix nie jest tylko dostępny w Stanach ale też w szwecji, Danii i kilku innych krajach europejskich w tym Irlandii (gdzie dzięki netflix serial obejrzałam i ja) (oczywiście odpłatnie ale nie jest to duży koszt)
    2. Serial nie powstał na podstawie jakiegoś algorytmu tylko jest to cover brytyjskiego serialu BBC sprzed ponad 20 lat.
    Pozdrawiam

      1. bardzo ciekawy artykuł. Można się domyślać że wytwórnie filmowe, zanim wezmą się za jakikolwiek serial najpierw się przygotowują porządnie, badając przyszłą oglądalność itp. Ale netflix zrobił to mistrzowsko: wybrał odpowiedno serial (jego orginał), rezysera, głownego aktora (czyli jak sami to określili Circle of Proven Success). A człowiek ogląda i się cieszy, że mu się podoba….nic nie wiedząc że został zmanipulowany.
        PS> Polecam nowy serial BBC – The Fall (też mi się podoba – czy na ich Cirlcle of proven Success ma między innym wpływ Gilian Anderson grająca główną rolę?) 🙂
        Pozdrawiam

      2. No własnie, zostaliśmy marionetkami. To tylko kolejny dowód na to jak bardzo jesteśmy podobni do siebie…

        Dzięki za poleceni! Własnie wszystkie seriale mi się pokończyły więc chętnie sprawdzę. Pozdrawiam z pochmurnej Warszawy 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s