Tu i Teraz

Jestem zadowolona z  życia. Pomógł mi w tym urlop na Sri Lance. Wróciłam naprawdę odmieniona, odprężona,  pewna siebie i wypoczęta.  Nawet dłuższy i bardziej emocjonalny wyjazd do Indii nie dał mi tego co dały mi te 2 tygodnie. To chyba słońce, moja piękna opalenizna,  omega 3 z ryb i ludzie, których spotkałam.

Przede wszystkim przypomniało mi się co jest w życiu ważne, a co zupełnie bez sensu i przereklamowane. Przypomniało mi się, że chodzi o to, żeby czuć się dobrze tu i teraz , zawsze i tylko tu i teraz. Pomogło mi to zrozumieć moje miejsce w świecie, docenić to co mam i kim jestem, co mnie tu przyniosło. Utwierdzić się w słuszności swoich życiowych wyborów, skrystalizować swoje cele i plany. Nie dać się zdominować społecznym normom i nakazom.

Jest naprawdę dobrze, a będzie lepiej. Dotrę kiedyś do stanu, kiedy w taki miejscu jak Mirissa będę spędzać kilka miesięcy w roku, nie tylko tygodni. Wiem, że to się zdarzy. Nie będę niczego przyspieszać, mam czas. Czekam na swoją kolej.

Tymczasem tu i teraz: zima jest piękna, Warszawa pełna ciekawych kulturalnych wydarzeń, ludzie dookoła przyjaźni, moja praca znowu ciekawa, jeśli tylko trochę bardziej się w nią zaangażuje. Mięśnie czekają na wyćwiczenie przed następnym wyjazdem na surfing.

Akceptuje swoje miejsce w świecie, tu i teraz.

Peace and love world!

2013-02-07 19.04.54-1

PS. Przykro mi, jeśli ktoś z Was nie ma takiego stanu ducha w tej chwili. Przesyłam Wam trochę słońca 🙂

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s