Techno dzieci

Święta spędziłam z pięciolatkiem – siostrzeńcem. Przykleił się do mnie na kilka dni. Podejrzewam, że chodziło o to, że mu na wiele pozwalałam, pokazywałam gry na bazie ulubionych bajek, czytałam książki o dinozaurach i traktowałam po partnersku. Podobało mi się to, bo nagle okazało się, że nie  dziecko to najlepsza wymówka na wszystko. W dodatku chłopiec był wyrozumiały i cieszył się, że ja sobie czytałam, kiedy on robił coś innego – taki nasz wspólny czas.  Byłam najlepszą ciocią na świecie (jego słowa ;)).

Moje obserwacje: podziwiamy dzieci za to, że są od nas sprytniejsze. Szybciej potrafią obsłużyć nowe urządzenie, rozwiązać zagadkę, wymyślić bajkę. Dlaczego? Bo mają otwarte umysły. Myślą poza obszarem, który znają. Out of the box – mówią angole. Są cały czas kreatywne, bo wszystko jest nowe.

Dorośli to tracą. Trochę z lenistwa, a resztę zaplanowała matka natura. Na szczęście zmieniają to nasze  techno czasy, bo cały czas mamy nowe urządzenia do obczajenia. Nie boimy się już nowego twierdząc, że „nie umiem i w sumie nie potrzebuję”, jak robią to np. często ludzie z pokolenia naszych rodziców, tylko zaczynamy kombinować – jak dzieci. Nowe apki, nowe telefony, ipady, co chwila inne rozwiązanie – trzeba się przystosować. Mam nadzieję na zawsze pozostać takim ciekawym świata dzieckiem. Oby oby…

Reklamy

One thought on “Techno dzieci

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s