Życie nieśmiertelnych

W Zaduszki niezależnie od tego jak bardzo się w te święta nie angażujemy i tak zastanawiamy się nad śmiercią i zmarłymi. W tym roku za sprawą cyberpunkowej książki „Modyfikowany Węgiel” Richarda Morgana dla mnie był to czas zastanawiania się nad nieśmiertelnością.

W czasach akcji książki, w wieku 26, nie ma już umierania, bo po śmierci twój stos, czyli kopia mózgu zostaje wszczepiona do innej powłoki. Powłoki mogą być naturalne lub syntetyczne, w zależności od tego na co cię stać. Tylko tych najbogatszych stać na nieskończone przenoszenie swoich danych do kolejnych kopii klonów swojego własnego lub ulepszonego ciała. Reszta musi grzecznie czekać na swoją kolej upowłokowienia przez państwo w przypadkowe ciało po przeżyciu starości. Całkowita śmierć jest tylko możliwa przez zniszczenie stosu lub zakażenie go wirusem. Prawo nieśmiertelności obowiązywało wszystkich oprócz sekty katolików – ci mieli prawo po prostu sobie umierać, licząc na życie wieczne gdzieś indziej.

Sama nie wiem co o tym myśleć. Czy to w ogóle kiedykolwiek możliwie? Chcielibyście tak? Czy to naprawdę kwestia czasu, że człowieka psyche i soma zostanie rozdzielona? Żałujecie, że nie urodziliście się później? Może boicie się, że się już nie załapiecie na nieśmiertelność? A może twierdzicie, że to wszystko popieprzone i cala ludzkość utraci w ten sposób swój humanizm? Może po prostu jedno życie wystarczy i należy zrobić miejsce innym? A może to po prostu niemożliwe?!

Na cmentarzu widziałam tyle grobów ludzi, którzy musieli umrzeć, bo nie wynaleziono jeszcze potrzebnych leków lub zginęli w wypadkach z powodu zacofanej technologii. Może to po prostu analogiczna sytuacja?

Ja się trochę nad tym zastanawiam, ale niestety nie mam żadnych mądrych wniosków. Jednoznacznie jednak chciałabym zobaczyć cyberpunkową przyszłość. Fascynują mnie takie codzienne problemu, które mogły by się pojawiać w takim świecie. Zobaczyć jak reaguje człowiek, którego kochamy przy zmianie powłoki, sprawdzić jak przeżyć po raz kolejny starość, wiedząc jak bardzo jest to trudne…
Fajnie by było to zobaczyć.

Reklamy

8 thoughts on “Życie nieśmiertelnych

  1. ja bym chciala zyc wiecznie. pod warunkiem, ze pozostalabym piekna i mloda 😉 jest tyle wspanialych rzeczy, na ktore nigdy nie starczy czasu. moge juz miec nawet ta szafe z powlokami, pewnie i tak sa tansze, niz operacje plastyczne..

  2. żyć wiecznie ?
    Ludziom wszystko się dość szybko nudzi. Poznały i doświadczyłybyście już wszystkiego co tylko można na tym świecie i mogę się założyć że po pewnym czasie chciałybyście już umrzeć a wtedy byście nie mogły …
    Tak czy owak interesująca wizja i ciekawy blog 🙂
    Pozdrawiam !

      1. Oczywiście, ze tak ! Maiłam tu jednak na mysli dość odległą przyszlość a moze i nawet bardzo odległa, kiedy wszystko juz byś poznała, zobaczyła, zwiedziła doswiadczyła ( nawet gdyby mało to trwać i 1000 lat ) to za jakis czas z pewnościa by Cie to wszystko zmęczyło i znudziło . a Wtedy nie miałabyś już odwrotu 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s