Co przez miesiąc robiłam w Chinach?

Co przez miesiąc robiłam w Chinach?

Przez miesiąc w Chinach robiłam polski festiwal :). Było to już kilka miesięcy temu, więc niestety nie są to wrażenia na świeżo. Pracowałam tam przy organizacji ogromnego wydarzenia promującego polską kulturę pt. Polish Cirlces of Art in China. Dużo się tam działo: wystawa polskiego plakatu, pokazy filmów (9) i koncerty w całych Chinach. Wystawa i … Continue reading Co przez miesiąc robiłam w Chinach?

Gorąca Kuba

Gorąca Kuba

Nie mogę pozwolić, żeby taki wspaniały niesamowity wyjazd nie pozostawił śladu na moim blogu. Minęło już 2 miesiące odkąd wróciłam,  więc nie będą to wrażenia na gorąco. Warto tam pojechać choć jest drogo (ceny porównywalne do USA). Dla Polaków szczególnie nostalgiczny wyjazd, bo rzeczy, które tam widzimy wydają się wręcz nieprawdopodobne, po czym szybko sobie … Continue reading Gorąca Kuba

Odessa – lazurowe wybrzeże wschodu?

Odessa – lazurowe wybrzeże wschodu?

Już dawno chciałam zobaczyć tę wspaniałą południową metropolię zwaną Petersburgiem południa, zwane też lazurowym wybrzeżem wschodu. Zafascynowana Pancernikiem Potiomkinem, najbardziej legendarnym przedwojennym filmem w historii kina, nie mogłam sie doczekać żeby skonfrontować wyobrażenie z rzeczywistością. Najbardziej kultowa scena filmu odegrana na słynnych schodach Potiomkina, wryła mi się w pamięci wiele lat temu. Odtworzył ja potem … Continue reading Odessa – lazurowe wybrzeże wschodu?

Mołdawia – kraina winem płynąca

Mołdawia – kraina winem płynąca

Mołdawia to najmniej odwiedzany kraj w Europie. Nawet Ukraińcy unikają odwiedzin tam i traktują swoich południowo- zachodnich sąsiadów z pogardą. Przyznam nie jest to super atrakcyjny kraj, ale ma swój dziewiczy klimat. W obrębie swoich niewielkich granic w wyniku wojny domowej w latach 90 oddzieliła się republika. Republika Naddniestrza choć granice ma, wizy ma, łapówki … Continue reading Mołdawia – kraina winem płynąca

Ukraina za jeden uśmiech cz.2 – Lwów

Ukraina za jeden uśmiech cz.2 – Lwów

Nie mogę wręcz uwierzyć, że dopiero teraz, po 36 latach swojego życia, dotarłam do Lwowa. Pochodząc z płd. Lubelszczyzny miałam tam przecież tyle samo kilometrów co do Warszawy i Krakowa. Kiedyś miałam nawet zaplanowany wyjazd samochodem, ale zniechęciliśmy się problemami na granicy. Tym razem problemów nie było, ale czekało się długo. W całej tej naszej … Continue reading Ukraina za jeden uśmiech cz.2 – Lwów